poniedziałek, 18 września 2017

Ale lipa...znowu zamek!

Lipa na całego, bo zamczysko mieści się we wsi Lipa :D
Zdobyte zostało wiosną, podczas naszej Majówkowej wyprawy do Karpacza:)
Jak, to dobrze mieć czasami zaległe wpisy...
Bo, gdy nas na przykład choróbsko dopadnie, to jest co wrzucić;)
Nawet mi to zamczysko wpasowało się w klimat przedjesienny...
Już chyba pora wyciągać mój kapelutek:))
 Wracając do zamku, to wypatrzyliśmy go przejeżdżając przez wieś...
Mignął nam między drzewami:))
Żal było nie obejrzeć go z bliska...
 A to solidny kawał zamczyska!
Z tego co wyczytałam tutaj klik
od 40-stu lat jest w rękach prywatnych i niestety niszczeje...
 Ogromna szkoda...
 Bo kto wie....jakie tajemnice może skrywać...
 Ciuchowo w stylu: "Narzucę na się byle co" :D
Kapelusz - DIY, czyli "samauszyłam" ;)
Bluzka - po synu;)
Kutka - Bershka
Spodnie - Mohito
Trampki - Converse
Torebka - Primark
 Obiecuję, że to już koniec zamków!
Przynajmniej w tym roku 😋😜

Zajarzyłam, że tych zamczysk, to parę ju zdobyliśmy...
Niektóre po kilka razy...
Klikajcie i zwiedzajcie razem ze mną... 😊

1. Lipa
3. Czocha
9. Łęczyca 
2
17.  Nidzica
26. Malbork
28. Windsor

Hm... To na razie tyle 😋

czwartek, 14 września 2017

"Back to school" na 4 Bydgoskim Spotkaniu Kobiet #wspódnicy:))

 Byłam na takim spotkaniu po raz pierwszy.
Dziewczyny znałam z facebookowej grupy Projekt 365 dni  #wspódnicy:))
Ja co prawda najczęściej biegam w portkach , 
ale jak wiecie, wielbię retro i kobiece stylówki:))
Dziewczyny przyjęły mnie więc do swego kobiecego świata, 
w którym wzajemnie się wspierają, celebrują swoją kobiecość
 i dzielą rozmaitymi życiowymi doświadczeniami

Podzieliłam i ja się swoimi, a przy okazji zagadałam je na maxa:D 
Ucieszyłam się, że poznałam w końcu Elę 
z bloga Gdyby spodni nie było...:D
 Organizatorki tych spotkań, to Ania (Okiem Sary) 
 i Agatka (Pożeraczeczasu.pl).
Założycielką grupy 365 dni #wspódnicy 
jest Klaudia z bloga Haukotella 
 Założeniem grupy jest promowanie noszenia spódnic i sukienek.

Nowo poznane koleżanki okazały sie przemiłe:))
Wszystkie śliczne i młode...
Drastycznie podniosłam średnią wieku! :D
Każda ogarnęła na Szóstkę temat "Powrotu do szkoły"!
Dla mnie Dwója z zachowania!;)

 FOT. AGATA ZIĘTARSKA KLIK


A tak odrabiałam lekcje z tematu - Back to school. 😋

Biała bluzka -
- szkoła kojarzy mi się z nią natychmiast:D
I z granatową spódnicą...
Niestety nie miałam granatowej spódnicy...
Padło na panterę:D
Za bluzkę - 5, 
za spódnicę - 2 (niegrzeczna;)).
Za buty
 niech będzie 4 z plusem:))
Za fryz jedynka!
Termoloki mi się popsuły...;)
Za torebkę szóstka!:D
Chociaż tyle ;)
Za pomadkę trzy na szynach, bo miała być czerwona, 
a w pośpiechu złapałam za inną ;) 

A za pazury jedynka!
Bo kto tak do szkoły maluje! :D

I poleciałam!
Rozczochrana, ale w całych rajstopach:D
Często je drę tuż przed wyjściem 😜
Fot. Ja sama:D
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Spódnica - Mohito
Kurtka - Mohito
Koszula - H&M
Buty - Deichmann
 Pomadka, lakier - Bell
Torebka - Vintage, po babci:)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

wtorek, 12 września 2017

Jak zdobywano dziki... Zamek Bolczów!


Na zdobywanie onego zamczyska zwanego Bolczów KLIK
przygotowałam się solidnie!
Oczywiście od strony ciuchowej;)
 Od skarpetek po kapelusz! 😜
Wyprawa miała być szybka i prosta!
I dzika, bo bezludna!
Dlatego pusty las nas nie zdziwił...
Zdziwiło za to, 
że na szczycie nie ma zamku! 😲
 Zdobylim jeno jakieś głazy
 i to nawet nie te słynne Janowickie Głaziska ;)
 No dobra....
Ale gdzie jest zamek?!!!
 Zaczęło padać... 
Co gorsza grzmieć...
 Czyżbyśmy się zgubili w leśnych ostępach?! 😱
Na szczęście byli tu nasi!
Więc do terenów z tubylcami pewnie niedaleko ;)
 Oby Ci tubylcy nie okazali się jakimiś Siuksami 
czy innymi kanibalami !😜
 Jest cywilizacja!!!
 Uff... Po godzinie krążenia po lesie w deszczu i burzy...
Wyszliśmy na szlak :D
 Teraz, to już z górki!
A raczej pod! :D 
 Dzikość tej drogi urzekła mnie na maxa :D

 I nagle co widzę?!
Konie!
Dziki zachód zdobyty! 😊
Pojawił się i on!
Dziki Zamek Bolczów!
 Niesamowicie piękny w swej dzikości!



 Pełen rozmaitych, 
tajemniczych  zakamarków...




 Nie ma baszty do zdobycia, ale z jego ruin na szczycie,
 można podziwiać takie widoki!

 Trzeba tylko uważać 
aby się nie stoczyć pomiędzy głazy...
 Zamczysko jest naprawdę dzikie i nieujarzmione...
Nawet ze schodów można zjechać!
O czym przekonał się mąż mój fotograf :D
Ale sprzęt uratował! 😜
A schodów jest w nim mnóstwo!




 Mury zbudowane są częściowo ze skał...

Zamczysko wygląda 
jakby wyrosło z góry!






 To co?!
Skok! 
I przenosimy się w czasie! 😋
"STAN ZAMKU W PIERWSZEJ DEKADZIE XX STULECIA" Żródło klik
Może jednak jeszcze zostanę ;)

Dziki Zamek Bolczów zdobyty!
Wart każdej kropli potu, 
każdego otarcia na palcach i innych częściach ciała! 😜
 Wsiadam na konia
 i odjeżdżam ku zachodowi słońca...
Eee... 
Znaczy do najbliższego saloon-u ;)
Na szklaneczkę ognistej wody! 😊
Skończyło się na mrożonej kawie
 i na zakupie miejscowego trunku,
 czyli piwa zwanego Cycuchem Janowickim.
Nazwanego na cześć owych wzgórz;)


 Umęczeni jak dzikie konie po westernie, 
wskoczyliśmy jeszcze tylko do Kowar.
40 lat temu leczyłam w tutejszym sanatorium swe młode stawy,
 aby na starość móc zdobywać zamczyska! 😂😋
Wyprawa jeszcze z lipca 😉

FOT. Mąż:))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kapelusz - sklep Polo, 10 zł 
Okulary - Carry
Koszula - z wymiany szafy z koleżanką ;)
Spodnie - Mohito
Torebka - Primark
Buty - Decathlon
Koszulka - Sh, 1 zł :))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~